Ulubieńcy 2016- kolorówka
Pora na ostatnie podsumowanie 2016 roku. Tym razem kolorówka. Przez cały ubiegły rok używałam sporo kosmetyków kolorowych. Chyba więcej niż zazwyczaj. Zaczęłam używać różu a do łask wrócił rozświetlacz. W tym roku miałam szczęście jakoś nie natrafiłam na buble wśród kolorówki. Cieszy mnie to, bo szkoda wydawać pieniądze na coś co się nie sprawdza i coś co trzeba potem wyrzucić.
Cienie
Moją ulubiona paletką w ubiegłym roku była paletka z Wibo Neutral. Kolorki z tej paletki w sam raz na co dzień. Towarzyszyły mi przez większość czasu odkąd je kupiłam podczas promocji -49 w Rossmannie.
Tuszy do rzęs używałam kilka. Ale chyba najlepiej z tych wszystkich wypróbowanych spisał się tusz z Eveline (w złotym opakowaniu) Volume Celebrites. Ładnie podkreślał rzęsy, nie sklejał rzęs, nie kruszył się i co najważniejsze nie uczulał.

Puder transparenty Rimmel Stay Mate. Kolejne opakowanie. Dobrze radzi sobie z matowieniem skóry.
Korektor Loveley. Opakowanie dziadowskie. Napisy z opakowania szybko się starły. Ale sam korektor radzi sobie całkiem dobrze. Odcień naprawdę jasny, jak na korektory drogeryjne bardzo jasny. Świetnie zakrywa moje sińce pod oczami,
Podklad Revlon ColorStay odcień 150 Buff Ten podkład jest moim ulubionym. Idealnie stapia się z moją cerą, ma dobre krycie, utrzymuje się na mojej twarzy cały dzień. Dodatkowo ma jeden główny atut nie ciemnieje!
Baza pod podkład Rimmel Fix & Protect. Ma formułę delikatnego kremu. Dobrze współgra z podkładami. Na razie nie miałam jeszcze podkładu, któremu ona by nie spasowała.

USTA
Jeżeli chodzi o moje usta to w 2016 roku królowały na nich matowe pomadki. Moją ulubioną matowym produktem jest błyszczyk z Loveley Extra Lasting kolor 1. Uwielbiam ten kolor.
Sam błyszczyk zaraz po nałożeniu zastygał. Dzięki temu utrzymuje się na ustach przez wiele godzin bez potrzeby nakładania ponownie.
Czasami dla odmiany stosowałam same kredki. Moimi ulubionymi odcieniami były Catrice i Loveley Perfect odcień line 1
Konturowanie
Rozświetlacz również z Kobo. Również pisałam o nim TUTAJ. nie szaleje za nim jak za bronzerem, bo ciągle zużywam moje pierwsze opakowanie.
W 2016 zaczęłam przygodę z różami. Kupiłam kilka i póki co najbardziej spodobał mi się róż z trio Rimmel. Wersja 002 London Glow. Róż w odcieniu koralowym.
Znacie jakiegoś mojego ulubieńca? A jakie kosmetyki kolorowe były Waszymi ulubieńcami w 2016 roku?